Jesień niesie ze sobą wiele wyzwań ale i dobrodziejstw w postaci wszelakich owoców, grzybów no i oczywiście fantastycznych kolorów, jakimi raczą nas kończące swą wegetację drzewa i krzewy.

Poza ‚standardowymi’ przetworami takimi jak powidła, dżemy i soki, postanowiliśmy również skusić się na domowej roboty syrop.

Jako, że w ogrodzie rośnie kilka krzaków dorodnej trzmieliny (Evonymus europaea), zdecydowaliśmy o uwarzeniu syropu z jej owoców, wedle przepisu znalezionego na stronie dr H. Różańskiego http://rozanski.li

Trzmielina

Trzmielina

Soczystej barwy owoce

Soczystej barwy owoce

Owoce trzmieliny zbiera się łatwo i przyjemnie, więc około pół ich kilograma dość szybko znalazło swoje miejsce w misce ;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Również samo sporządzenie syropu nie nastręcza zbyt wielu trudności. Zebrane owoce należy posiekać, zalać gorącą wodą, zagotować, a następnie odstawić na 8 godzin w celu spokojnej maceracji.

Wyżej opisane czynności wykonałem wieczorem, natomiast rankiem dnia następnego, roztwór przecedziłem, dodałem 2 kg cukru oraz 100 ml 40% alkoholu.

Świeżo zamieszany syrop

Świeżo zamieszany syrop

Gotowy syrop rozlałem  do wcześniej przygotowanych szklanych pojemników.

Od teraz ani przeziębienie ani kaszel nam nie straszne! :-)

Syrop zamknięty w szkle, do tego z gustowną etykietą!

Syrop zamknięty w szkle, do tego z gustowną etykietą!

P.S. Mikstury wyszło ponad 2 L! Jest zatem więcej niż pewne, że bliscy nam ludzie zostaną obdarowani ‚flaszeczką’ różowego specyfiku!

Syropowa armia zdrowia!

Syropowa armia zdrowia!