Mamy teraz bardzo ciekawe, oryginalne, do tego otynkowane gliną ściany-OK.

A co gdybyśmy zechcieli nieco ożywić pomieszczenie, malując te piękne, naturalne tynki ?

Malowanie tych  ścian zwykłą, sklepową farbą (typu emulsja) delikatnie mówiąc mijałoby się z celem, bo przecież nie po to tyle czasu i pracy włożyliśmy w gliniane tynki, żeby teraz  zabić ich naturalne właściwości jakąś tam farbą!

Farba z kurkumowym pigmentem.

Farba z kurkumowym pigmentem.

No dobra, to jak wybrnąć z tej sytuacji?

Szybki telefon do zaprzyjaźnionej Mistrzyni naturalnego budownictwa (Earth Heart), od niej kilka wskazówek i sugestia by ‚po więcej’ kontaktować się z Pawłem. Od niego dostaliśmy dość prosty recept na naturalną, glinianą farbę:

  • Glina-1 szklanka
  • Wypełniacz(piasek drobny)- 1/2 szklanki
  • Mąka ziemniaczana -1 szklanka
  • Zimna woda -4 szklanki
  • Gorąca woda-1 i 1/2 szklanki
  • Pigment (w miarę potrzeb)

Podstawa to dobrze wymieszana mąka z gorącą wodą, w przeciwnym razie zabawa staje się frustrująca. Tak też zakończyła się pierwsza próba-eksperyment w temacie farb glinianych :-)

Jednak łatwo się nie poddałem i już nazajutrz do wymieszania mąki z wodą (gorącą) użyłem kielichowego blendera. Pomijam już fakt, że początkowo mieszanka w blenderze wyglądała jak spora kula glutów, która jak się okazało, po dodaniu zimnej wody stanowiła idealnie wymieszaną bazę dla naszej farby!

Ową mieszaninę przelałem do sporej miski i wymieszałem z piaskiem oraz gliną. Następnie, całość podzieliłem na dwie mniejsze części, i do jednej dodałem 2 łyżki kurkumy a do drugiej też około 2-3 łyżek proszku ze startej cegły. Rzecz jasna po dodaniu pigmentów całość porządnie ponownie wymieszałem (wciąż w osobnych miskach).

Wymieszane farby w gotowości: po lewej barwiona kurkumą po prawej starta cegłą.

Wymieszane farby w gotowości:
po lewej barwiona kurkumą po prawej startą cegłą.

Dalej pozostało już tylko nałożyć farbę na próbny kawałek glinianego tynku (ten akurat zlokalizowany jest na zewnątrz).

Świeżo pomalowana ściana zewnętrzna z tynkiem glinianym. Po lewej farba z pigmentem ceglanym, po prawej z kurkumy.

Świeżo pomalowana ściana zewnętrzna z tynkiem glinianym.
Po lewej farba z pigmentem ceglanym, po prawej z kurkumy, po środku nie pomalowany fragment.

 

Nadmiar testowych farb wykorzystaliśmy do pomalowania murowanego kawałka stodoły (pustaki były wcześniej pokryte jakimś mazidłem).

Szachrajka w akcji!

Szachrajka w akcji!

Muszę przyznać, że wrażenia z malowania są bardzo pozytywne. Brak przykrych (jak przy farbach olejnych czy nawet emulsyjnych) zapachów, świetna konsystencja, łatwość nakładania, szybkie i bezproblemowe mycie misek i pędzli w czystej wodzie oraz zero szkodliwości dla skóry.

Jak już wspomniałem, farbę testowaliśmy na tynku glinianym oraz na pustakach z niewiadomym podkładem. Już pod pędzlem było czuć, że farba lubi i preferuje tynk gliniany, lepiej do niego przylega i ładniej kryje.

Efekt po wstępnym przeschnięciu prezentuje się tak:Przeschnięta, pierwsza warstwa malunku.

Przeschnięta, pierwsza warstwa malunku.