Dobry wieczór!

Moja kolej. Miało być miło i delikatnie, a zacznę z tzw. innej beczki (chyba tej z dziegciem właśnie).

Teoretycznie wieczór zapowiadał się bardzo miło i niewinnie, gdy nieopatrznie kliknąłem w filmik, który szanowny jutub w swej szczodrości mi zaproponował,  jawiący się  mocnym tytułem: KORWIN.
Zaciekawiony tym, co mnie może czekać przez najbliższe półtorej godziny wcisnąłem ‚PLAY’ . Czas zleciał niespostrzeżenie!
Doprawdy ciekawy dokument! Kilka refleksji i ogólnie spoko.

Po tym seansie przypomniałem sobie, że dziś repra (ta od kopanej gały) gra  towarzyski mecz z Islandią. Odpalam relację, a tu co? 0:1 dla Gości! Normalnie szok!

fot. Licytacja.org

Ale ja nie o wyniku, choć ten bardzo ciekawy, tylko o komentatorach TVP. Nieśmiertelny Szpaku Szpakowski, do którego doszlusowano (nie pierwszy zresztą raz) jednego z braci Żewłakowów tworzą duet idealny. Szpaku, gdy tylko go słyszę (widzieć nie muszę), mam wrażenie, że to sam Antonio Macierewicz przemawia. Śmiem nawet twierdzić, że gdyby Pan Dariusz zapuścił delikatną bródkę, mógłby spokojnie uchodzić za brata bliźniaka nowego szefa MON-u. Może to tak ma właśnie być? Czyżby zmiana władzy miała aż tak ogromne oddziaływanie na inne dziedziny życia społecznego?

Napisałbym więcej, ale szlag mnie trafia jak słucham wywodów w/w panów, ich zachwytów, pompowania balonika, podkręcanie durnego, polskiego, mocarstwowego ego.

Dziękuję, dobranoc!

Gniewko