Tynki gliniane trochę schną, to trzeba przyznać, tym bardziej gdy pogoda za oknem daleka od letnich upałów. Tynkowany pokój wietrzymy 24h na dobę, a ostatnio dokładamy odrobinę ciepła z wewnątrz, znaczy się-palimy w kominku :)

W ten weekend zapowiada się prawdziwy ‚nalot’ znajomych ludków, stąd też plac boju, przekształciliśmy na potrzebę chwili, w ciepłe i przytulne pomieszczenie, z miejscami do spania, zresztą zobaczcie sami :)

Pokoik dopiero na etapie' dosychania'-ale już czuć fantastyczny klimat :)

Pokoik na etapie dosychania-ale już czuć fantastyczny klimat :)

Stary drewniany stół, na tle glinianego tynku i odkrytej na nowo ceglanej ścianki działowej.

Stary drewniany stół, na tle glinianego tynku i odkrytej na nowo ceglanej ścianki działowej.

Poprzednio pisałem o narzędziach do tynkowania, czyli dłoniach, więc na potwierdzenie fotka z tynkującą Szachrajką!

Szachrajka tynkuje!

Szachrajka tynkuje!

Ostatnio, podczas rozmowy telefonicznej z Szefową Earth-Heart wyszła ciekawa opcja dodatkowego wzmacniania krawędzi otworów okiennych misterną, sznurkową plecionką. Wiele nie dywagując, postanowiliśmy sprawdzić patent w praktyce. Na fotografiach mała porcja tego pomysłu :)

Tkanie na gwoździach

Tkanie na gwoździach

Efekt końcowy-dzięki temu tynk przylega jeszcze lepiej!

Efekt końcowy-dzięki temu tynk przylega jeszcze lepiej!

Na koniec tego małego updejtu jeszcze rzut oka na schnącą, pierwszą, słomiano-glinianą warstwę tynku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA