Drewniane domy mają to do siebie (niestety), że odpowiednio nie zabezpieczone, mogą stać się istną stołówką dla szeregu niechcianych gości :/

I tak oto, co rusz można usłyszeć odgłosy ‘ucztowania’ spuszczela bądź trącanie odwłokiem w korytarzach samego mości kołatka. Brzmi to nieco zabawnie, lecz wierzcie na słowo, to taki trochę śmiech przez łzy. W końcu mała bestia zjada naszą chałupę!

Oczyszczone bale wyglądają jak nowe :)

Oczyszczone bale wyglądają jak nowe :)

Oczyszczone bale wyglądają jak nowe-inna perspektywa.

Oczyszczone bale wyglądają jak nowe-inna perspektywa.

Nie ma to tamto, wzięliśmy się ostro i za te owadzie paskudy. Bale, które są odkryte, czyścimy szlifierką, aby następnie ‘zapodać’ na nie odpowiedni środek. I tu jeszcze nie mamy 100% pewności który preparat wybrać, jednak swojego faworyta już mamy. Gdyby zdarzyło się tak, że wśród czytających jest ktoś kto już przechodził podobne zabiegi związane z owadzią gawiedzią, bardzo prosimy o podzielenie się doświadczeniem w komentarzu.

Na osłodę cudny dzisiejszy zachód słońca :)

Zachód słońca-Krasna 2013

Zachód słońca-Krasna 2013

Czuj duch!