Zima nie chce przyjść. Chyba się obraziła, tylko czy na dobre? W taki czas człowiek z sentymentem wspomina kiedy był dzieckiem i szalał na śniegu. Bo śniegu bywało dużo, nawet iglo można było zbudować! Teraz sanki, łyżwy i temu podobne zalegają pod warstwą kurzu i nie ma pewności, czy się jeszcze przydadzą. Na spacerach z piesią najczęściej brodzimy w błotku. To takie uroki podkarpacia i w ogóle naszej okolicy. Całe szczęście Krasna o każdej porze roku jest urokliwa. Mgły unoszące się nad lasem, wiatr goniący chmury nad wzniesieniami, od czasu do czasu słońce oświetlające pola nad wioską. Jak mówi klasyk ‘wsi spokojna wsi wesoła’. I chyba to cenimy sobie tutaj najbardziej – spokój!

shanti

O godzinie 15 powoli zaczyna się szarówka, a zanim się nie obejrzysz już jest ciemno. Dzień umyka szybko, przelatuje przez palce niepostrzeżenie. Czas można mierzyć od jednej herbaty do drugiej. Z kominka dochodzi błogie ciepło i trzeba się powstrzymywać żeby mu nie ulec. Popołudniami najczęściej odpalam maszynę do szycia i próbuję swoich sił. Dostałam ją rok temu na urodziny i wciąż się uczę sztuki krawieckiej. Moje eksperymenty różnie się kończą, ale tak czy siak samodzielne tworzenie sprawia mi dużo satysfakcji. Zresztą to dzięki przeprowadzce na wieś mogę się w tym względzie ‘artystycznie wyżywać’. Tak już mam, że pociąga mnie idea DIY, czyli ‘zrób to sam’ (nawet się zrymowało!). A zaczęłam od sztuki decoupage, odnawiania i przeróbek staroci ale wciąż mam apetyt na więcej. Kto wie jak to się skończy!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA