Warszawę dzieli ponad 10 tysięcy kilometrów od San José – stolicy Kostaryki. A dla tych, co nie uważali na geografii w podstawówce dodam, że Costa Rica leży w Ameryce Środkowej, a jej mieszkańcy posługują się językiem hiszpańskim. Ale o co w ogóle chodzi?

Kiedy rozważaliśmy za i przeciw występowi Maiskiego w programie Ugotowani – na ‘tak’ przeważyły jego słowa brzmiące następująco: “A jak wygram to polecimy na Kostarykę!” No więc, za kilka dni lecimy i to na ponad dwa tygodnie!

podróż

Bilety zakupiliśmy już w październiku i cierpliwie odliczaliśmy czas do ekscytującej podróży. Ostatni tydzień to kumulacja przygotowań, bo początkiem lutego będziemy już w całkiem innych okolicznościach przyrody. Dla Maiskiego będzie to na pewno podróż sentymentalna, bo spędził na Kostaryce pół roku i zawsze obiecywał, że mnie tam zabierze. Wszystko wskazuje na to, że jego plan się spełni. Dla mnie będzie to pierwsza tak daleka podróż i do tego w tak egzotyczne rejony. Szczerze mówiąc – jestem strasznie ciekawa klimatu, ludzi, przyrody. Teraz jednak próbuję się skupić na tym, aby spakować na wyprawę jedynie najpotrzebniejsze rzeczy. Nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza jeśli nie wiesz czego się spodziewać. Pewnie i tak życie zweryfikuje to już w San Jose, kiedy wysiadając z samolotu buchnie na mnie żar z nieba. Generalnie słabo znoszę upały choć podobno na Kostaryce jest na tyle duża wilgotność, że nie są one aż tak dokuczające – sprawdzimy! Pierwszą połowę wypadu zamierzamy spędzić dość intensywnie – na pewno zaliczymy kilka wulkanów i rezerwatów przyrody, gorące źródła, wodospady i pewnie coś jeszcze na spontanie. Ostatni tydzień chcemy spędzić w Madhuvan (bhakti yoga retreat) na półwyspie Nicoya. Mam nadzieję, że wystarczy czasu na wszystko :D

12552227_552389038251551_77676611_n

Nasz domek zostawiamy w dobrych rękach, a i Piesia nie powinna narzekać, bo spędzi ten czas w Bieszczadach. Być może odezwiemy się jak tylko będzie okazja, żeby przekazać Wam co u nas. Jednego możecie być pewni – po powrocie na pewno będzie dłuższa relacja. Buena tarde! :)

fot.: gniewomir.in